8/10 zgłaszających się do mnie Podopiecznych ma insulinooporność. To pokazuje, jak problem jest poważny i dotyka wiele osób. Zanim przejdę do szczegółów dotyczących walki z tym zaburzeniem warto najpierw poznać czym tak naprawdę jest insulinooporność.
Insulin resistance – choć insulinooporność, obecnie nie została zaklasyfikowana jako choroba, może przyczyniać się w konsekwencji do powstania wielu chorób. Jest to stan, w którym Twoja gospodarka insulinowo-cukrowa jest zaburzona. Wrażliwość tkanek na działanie insuliny – hormonu jest bardzo niska, oznacza to, że odpowiadają lub słabo odpowiadają na działanie insuliny.
Długo utrzymujący się wysoki poziom glukozy we krwi, będzie zmuszał trzustkę do zwiększonej produkcji insuliny. W efekcie powodując: hiperinsulinemie i hiperglikemię (wysokie stężenia insuliny i glukozy).
Przepis na insulinooporność – otyłość, nadwaga
Czy Twoja nadmierna masa ciała przyczynia się do rozwoju insulinooporności? TAK! To jeden z czynników determinujący jej powstanie. Insulinooporność pojawia się przede wszystkim u osób z nadwagą lub otyłością. Dużo rzadziej, ale jednak dotyczy też osób szczupłych, ale z dużą ilością tłuszczu trzewnego (otyłość brzuszna). Nadmierna masa ciała to jedna z przyczyn insulinooporności. Dodatkowo powstała już insulinooporność często zwiększa apetyt i może przyczyniać się do dalszego tycia, prowadząc do znacznej nadwagi i otyłości. To błędne koło.

Tkanka tłuszczowa nie stanowi tylko „defektu” wizualnego, to nie tylko przeszkadzające nam boczki i wystający brzuch. Jest hormonalnie aktywna. Komórki tłuszczowe produkują i uwalniają różne substancje chemiczne, zwane adipokinami. Jedną z nich jest adiponektyna. Ma szereg ważnych właściwości m.in.: bierze udział w metabolizmie lipidów, poprawia wrażliwość organizmu na działanie insuliny.
W przypadku otyłości jej produkcja zostaje zaburzona, co wpływa nie tylko na obniżoną wrażliwość komórek na insulinę, ale również zaburzenia gospodarki lipidowej. Takie zaburzenia metaboliczne zwiększają ryzyko zachorowania na choroby układu sercowo-naczyniowego oraz ryzyko zachorowania na cukrzycę.
Insulinooporność a cukrzyca czynniki ryzyka
Mówi się, że insulinooporność wyprzedza cukrzycę o jakieś 10 lat. W praktyce oznacza to, że nieleczona insulinooporność może przyczynić się do rozwoju cukrzycy typu 2. Długo utrzymujące się wysokie stężenia glukozy i insuliny w organizmie, zmniejszają wrażliwość na insulinę, poziom cukru we krwi wzrasta, tworząc stan przedcukrzycowy.
Dlatego rób badania kontrolne, w tym badanie poziomu insuliny we krwi oraz glukozy na czczo. Podwyższony poziom jednego lub obu parametrów są sygnałem do naniesienia korekt w diecie i stylu życia. Insulinooporność występuje niemal w każdym wieku, nie daj się zwieść, że jesteś „młoda” i Ciebie to nie dotyczy. To zaburzenie metaboliczne, które jest realnym zagrożeniem ryzyka rozwoju cukrzycy typu 2, szczególnie jeśli w rodzinie występowały już zachorowania.
Nadciśnienie tętnicze składowa zespołu metabolicznego
Czym jest zespół metaboliczny? Jest to zespół czynników, które zwiększają prawdopodobieństwo wystąpienia różnych chorób sercowo-naczyniowych, prowadzi do rozwoju cukrzycy typu 2 oraz innych schorzeń jak miażdżyca. Wyróżnia się kilka czynników, które stanowią typowe cechy takiego zespołu
- insulinooporność
- stłuszczenie wątroby
- zaburzenia lipidogramu
- otyłość (szczególnie brzuszna)
- nadciśnienie tętnicze
- podwyższony poziom glukozy na czczo
U wielu moich Podopiecznych występują wszystkie jednocześnie. Taki stan rzeczy pozostawiony sam sobie będzie pogłębiał już istniejące stany zapalne i powodował co raz więcej nieprzyjemnych dolegliwości i co najważniejsze konsekwencji zdrowotnych. W przypadku insulinooporności niemal nigdy nie występuje ona jako samodzielne zaburzenie, wraz z nią pojawiają się również te wyżej wymienione.
Narodowe centrum edukacji żywieniowej mówi jasno, że najskuteczniejszymi działaniami wspierającymi oraz zapobiegającymi insulinooporności i cukrzycy typu 2 jest kilka podstawowych kwestii:
- modyfikacja diety (na zbilansowaną dietę z niskim IG i ŁG),
- redukcja nadmiernej masy ciała,
- zwiększenie aktywności fizycznej.
To tylko albo „aż” tyle ile jesteśmy w stanie zrobić samodzielnie. Oczywiście u niektórych osób nie będzie to wystarczające i może się okazać, że jednoczesne włączenie farmakoterapii będzie niezbędne.
Zespół policystycznych jajników a insulinooporność
Insulinooporność u osób z PCOS prowadzi do hiperinsulinemii, czyli zwiększonej ilości insuliny we krwi. To z kolei może wpływać na jajniki oraz zwiększać jednocześnie produkcję męskich hormonów płciowych (czyli androgenów) nasilając PCOS. Zarówno obniżenie tkanek na działanie insuliny, jak i jednocześnie hiperinsulinemia wpływają na całą równowagę hormonalną organizmu.
Przekłada się to często na zaburzenia cyklu miesiączkowego w tym braku owulacji, niestabilnym poziomem hormonów, tym samym zwiększonym ryzykiem hirsutyzmu, charakterystycznego przy PCOS.
Wspólnym mianownikiem w leczeniu IO i PCOS jest dieta przeciwzapalna o niskim ładunku glikemicznym. Stabilizuje to gospodarkę insulinowo-cukrową obniżając stężenie glukozy i insuliny na czczo. Odzyskanie wrażliwości tkanek na działanie insuliny jest tu kluczowe do walki z insulinoopornością oraz poprawy pozostałych parametrów zdrowotnych. Takie działanie może wpływać również korzystnie na zmniejszenie objawów PCOS. Niezbędna jest tutaj redukcja tkanki tłuszczowej, która jest podstawą w leczeniu insulinooporności.
Objawy insulinooporności u pacjentów
Insulinooporność zachodzi stopniowo, kiedy zmniejsza się wrażliwość organizmu na insulinę. Po pierwsze to „nie boli”, dlaczego o tym piszę? Ponieważ duża część osób nie jest skłonna do robienia badań profilaktycznych do momentu, kiedy faktycznie ze strony organizmu pojawi się ból. Zachęcam do wykonywania badań raz w roku.
Można zareagować korektą diety i stylu życia, zanim rozwiną się różne choroby. Więcej o badaniach przeczytasz TUTAJ.
Być może towarzyszą Ci na co dzień objawy, których nie powiązałabyś z żadną z chorób, ale są dokuczliwe i potrafią znacznie pogorszyć komfort funkcjonowania. Podam Ci jedne z najczęściej wymienianych.
- przewlekłe zmęczenie,
- kumulacja tkanki tłuszczowej szczególnie w okolicy brzucha,
- spadek koncentracji,
- trudności w redukcji,
- tycie „z powietrza”,
- trądzik/trudno gojące się rany,
- senność (występująca głównie po posiłku),
- ochota na słodkie szczególnie po posiłku nawet sytym,
- zaburzenia miesiączkowania,
- trudności z zajściem w ciąże,
- zwiększone pragnienie,
- rogowacenia ciemne (to takie „przybrudzone” zabarwienia w okolicy karku i pod pachami),
- ogólne złe samopoczucie, spadek energii.
Brzmi znajomo? jeśli tak koniecznie wykonaj ogólne badania oraz diagnostykę w kierunku insulinooporności. Wiele osób skarży się na zmęczenie, brak energii czy rozdrażnienie albo ogólnie złe samopoczucie- takie objawy mogą być również skutkiem niskiej ferrytyny, niedoborów żywieniowych lub np. niedoczynności tarczycy, dlatego pozostałe badania są równie ważne.
Insulinooporność jakie badania wykonać
Jednym z badań, jakie możemy wykonać, jest zbadanie stężenia poziomu glukozy i insuliny na czczo. Następnie za pomocą wskaźnika homa-ir możemy policzyć stosunek glukozy do insuliny, który wskaże nam czy występuje u nas insulinooporność. Możesz skorzystać z gotowych kalkulatorów internetowych.
Niestety nie zawsze jest tak, że jeśli wyniki są prawidłowe, to problemu nie ma. Jeśli wykluczyłaś inne powody swojego złego samopoczucia dodatkowo wykonaj test OGTT (z jednoczesnym oznaczeniem insuliny). Badanie OGTT jest nazywane czasem „krzywą cukrową”.
WAŻNE! Jeśli jesteś na diecie ketogenicznej badanie OGTT nie jest zalecane. Należy wcześniej się do niego przygotować, stopniowo zwiększając pulę węglowodanów przez co najmniej 2 tygodnie.
Znaczenie diety w insulinooporności
Czy dieta w IO ma znaczenie? To podstawa! Jak już przeczytałaś insulinooporność, jest zaburzeniem gospodarki insulinowo-cukrowej. A to, co jemy, ma na nią bezpośredni wpływ. W momencie spożywania węglowodanów szczególnie tych prostych gwałtownie podnosi się nasz poziom cukru, a co za tym idzie insuliny. Im częstsze i przede wszystkim duże skoki glukozy we krwi, tym gorzej.
Mamy więc bezpośredni wpływ na to, czy takie skoki u nas powstaną poprzez kontrolę spożywanych produktów. Odpowiednia kompozycja makroskładników na talerzu pozwoli Ci uniknąć gwałtownych skoków oraz z czasem odzyskać wrażliwość na insulinę i całkowicie wycofać insulinooporność, co obserwuję u moich Podopiecznych.
Oczywiście dieta to tylko jeden z elementów układanki a wycofanie IO to długotrwały proces. Bardzo często niezbędna jest również równoległe przyjmowanie leków na obniżenie poziomu cukru we krwi w zależności od przypadku. To, co jest najistotniejsze to zmiana naszych nawyków żywieniowych na stałe. Nie oznacza to rezygnacji na zawsze z produktów, które lubimy. 🙂
Jadnak nasza dieta powinna być przede wszystkim bogato odżywcza i przeciwzapalna z niskim ładunkiem i indeksem glikemicznym. Czytaj dalej, aby poznać najważniejsze zasady żywienia w IO.
Jak leczyć insulinooporność – styl życia
Chcę, żebyś wiedziała że żadne leki same w sobie „nie leczą” insulinooporności bez jednoczesnej zmiany diety oraz stylu życia. Są bardzo dużą pomocą w obniżaniu poziomu glukozy i uwrażliwieniu tkanek na insulinę jednak większa część pracy leży po naszej stronie.
Najczęstsze przyczyny insulinooporności to
- nadwaga/otyłość,
- brak ruchu,
- nadmiar węglowodanów w diecie (szczególnie prostych).
Insulinooporność powstaje latami, trzeba troszkę na nią „zapracować” złym stylem życia i żywienia, żeby do niej doszło. Dlatego, żeby ją odwrócić potrzeba z naszej strony intensywnych działań na wielu płaszczyznach.
Oprócz odpowiedniej diety, o której przeczytasz w dalszej części artykułu, niezbędne jest włączenie aktywności fizycznej. Jeśli na hasło „aktywność fizyczna” masz w głowie siłownie i/lub robienie cardio z jakąś Panią przed TV to nie musi tak wyglądać, przynajmniej na początku. 🙂

RUCH
Bardzo wiele osób zapomniało już o ogólnym ruchu, poruszamy się najczęściej samochodami do pracy (siedzącej), potem ewentualnie zakupy, prace domowe i to by było na tyle. Niestety to zdecydowanie za mało… Brak ruchu jest dla naszego organizmu patologią. Spędzamy mnóstwo czasu w pozycji siedzącej, która już sama w sobie nie jest dla nas naturalna.
Nie musisz kupować karnetu na siłownie, fajnych sportowych butów i ciuchów! Zacznij od małych kroków dosłownie. 🙂 Jeśli jesteś typem kanapowca i rzucisz się na hura na intensywne treningi, prawdopodobnie bardzo szybko odpuścisz i się zniechęcisz.
To, co dobrze jest wprowadzić już od początku to aktywność w postaci spaceru i chodzenia gdzie tylko się da pieszo. Stawiaj sobie swoje własne cele i stopniowo je osiągaj. Jeśli Twoja dotychczasowa ilość kroków to 3000 skup się na 5000 a po tygodniu lub dwój zwiększ o kolejne tysiące. Dojdź do minimum 10 000 kroków dziennie. Ważne, żebyś to robiła w e własnym tempie, ale konsekwentnie zwiększała ilość, aby dotrzeć do tego pułapu.
Kiedy spacery i ogólna ilość kroków będzie już Twoją regularną aktywnością, dołóż ogólną gimnastykę i rozciąganie, aby Twoje ciało mogło przyzwyczaić się do nowych ruchów, wykonuj ją po 15 minut 2-3x w tygodniu. A kiedy poczujesz chęć na więcej, korzystaj z różnych ćwiczeń siłowych/oporowych, które uruchomią mocno Twoje mięśnie. Ćwiczenia siłowe to najskuteczniejsza z opcji uwrażliwienia tkanek na insulinę, pomoże prawidłowo zarządzać glukozą i efektywnie wykorzystywać ją na energię.
SEN ODPOCZYNEK STRES
Mówiąc o stylu życia nie sposób nie wspomnieć o pozostałych czynnikach wpływających nie tylko na uwrażliwienie tkanek na insulinę, ale również nasze samopoczucie. Sen jest bardzo niedoceniany i twierdzenie, że szkoda na niego czasu jest dużym błędem. To podczas snu zachodzą m.in. procesy regeneracji, odnowy komórkowej, regulacji hormonalnych czy regulacja układu immunologicznego i metabolizmu. Zła jakość oraz ilość snu będzie te i inne procesy znacznie zaburzała.
Konsekwencją jest również trudność w redukcji masy ciała, zmęczenie, rozdrażnienie czy brak koncentracji. Bardzo często po nieprzespanej dobrze nocy nasila się nasz apetyt szczególnie na cukry proste -zaobserwuj czy u Ciebie też się tak dzieje.
Czy możemy żyć w dzisiejszych czasach bez stresu? NIE czy możemy go zredukować i nauczyć się z nim radzić TAK! i bardzo zachęcam, żeby to zrobić. Stres będzie nam zawsze towarzyszył, jest silnie skorelowany z nadmiernym apetytem lub jego brakiem oraz wieloma zaburzeniami odżywiania. Umiejętność radzenia sobie ze stresem jest trudna do wypracowania, ale nie niemożliwa 🙂 Pamiętaj, że stres powoduje wysoki poziom kortyzolu a ten możne utrudniać spalanie tkanki tłuszczowej.
REDUKCJA MASY CIAŁA
Jeśli masz otyłość lub nadwagę, Twoja walka z insulinoopornością nie będzie skuteczna, jeśli nie zredukujesz nadmiernej masy ciała. Aby to zrobić, musisz jeść mniej niz wynosi Twoje dzienne zapotrzebowanie kaloryczne, czyli być w deficycie kalorycznym. O tym, jak policzyć swoje „0” kaloryczne, czyli swoje zapotrzebowanie energetyczne znajdziesz w artykule TUTAJ.
Dobrą wiadomością jest to, że nie musisz być na konkretnym rodzaju diety, aby redukować. Ponieważ jak już wielokrotnie powtarzałam: nie chudniemy od rodzaju diety a od deficytu kalorycznego. Muszę jednak dodać do tego pewne, ALE ponieważ ktoś może pomyśleć, że w takim razie od dzisiaj jem to, co lubię, byleby się mieścić w deficycie. Są wspólne mianowniki, które określają, jak powinna wyglądać dieta w IO i ogólna dla zachowania zdrowia.
Gdybym na szybko miała określić jeden rodzaj, to byłaby to dieta śródziemnomorska. 🙂
Insulinooporność – co jeść?
Przejdziemy teraz do szczegółów, jak powinna wyglądać dobrze zbilansowana dieta w zaburzeniach gospodarki insulinowo-cukrowej. Mogę jednak śmiało napisać, że taki model żywieniowy może być z powodzeniem stosowany jako zdrowy styl żywienia dla wszystkich (z wyłączeniem osób z różnymi chorobami jelit i innymi ciężkimi schorzeniami).

Niski ładunek i indeks glikemiczny
Chcemy maksymalnie ograniczyć po posiłkowy wzrost glukozy we krwi, dlatego musimy zwrócić uwagę na odpowiedni dobór produktów. Celujemy w te o niskim/średnim indeksie glikemicznym. Nie oznacza to, że nie wolno nam zjeść innych produktów, które zawierają wysoki indeks. Tym sposobem przechodzimy do ładunku glikemicznego. 🙂 Liczy się ilość produktu z wysokim indeksem oraz towarzystwo innych produktów, z których komponujemy nasz posiłek.
Jeśli zadbamy o podaż wszystkich makroskładników na talerzu białka, tłuszcze, węglowodany pomoże to w obniżeniu ładunku glikemicznego całego posiłku. Np banan ma wysoki IG, jest często niezalecany dla osób zmagających się z IO. Zjedzony samodzielnie prawdopodobnie spowoduje nagły wzrost stężenia glukozy. Kiedy jednak zjemy go w towarzystwie jogurtu wysokobiałkowego skyr (źródło białka) oraz płatków migdałowych lub orzechów (źródło tłuszczu/błonnika) ładunek glikemiczny całego posiłku będzie niski/średni w zależności od proporcji.
Produkty pełnoziarniste
Z dwóch powodów, po pierwsze zawierają niższy wspomniany już IG po drugie błonnik! To właśnie on ma wspaniałe właściwości regulujące stężenie cukru oraz jest fantastycznym pokarmem dla naszych jelit – więcej o błonniku przeczytasz TUTAJ. W praktyce oznacza to wybieranie produktów z pełnego ziarna, zamieniamy więc np.:
- mąka pszenna na mąka orkiszowa jasna,
- chleb pszenny na chleb żytni na zakwasie,
- makaron z mąki pszennej na makaron pełnoziarnisty.
Spożywamy też różne kasze, które są nie tylko źródłem błonnika, ale witamin z grupy B.
Warzywa i owoce
Dużo warzyw i trochę owoców, 🙂 Warzywa powinny stanowić większość na Twoim talerzu w porównaniu do innych makroskładników. Staraj się urozmaicać swoją dietę w ich różne rodzaje. Jeśli wybierasz owoce, najczęściej celuj w grupę owoców jagodowych, zawierają sporo błonnika, mają niski indeks glikemiczny i mnóstwo polifenoli. Jedz je po posiłku lub wkomponowane w posiłek (patrz przykład z bananem). Twoja dieta powinna być bogata odżywczo, dzięki temu dostarczysz niezbędnych witamin i minerałów.
Białko
To jeden z niezbędnych makroskładników, który powinien znaleźć się obok węglowodanów i tłuszczy na Twoim talerzu. Do źródeł białek zaliczamy takie produkty jak mięso, jaja, ryby czy nabiał. Białko daje nam uczucie sytości, dlatego jest naszym sprzymierzeńcem w skutecznej redukcji masy ciała. Więcej o białku przeczytasz TUTAJ.
Tłuszcze
Przede wszystkim nie należy się ich bać! to nie tłuszcze czy węglowodany powodują tycie a nadwyżka kaloryczna bez względu na to, z której grupy produktów pochodzi. Zdrowe tłuszcze w diecie są nam niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Grunt to wybrać te, które nam służą, a zaliczamy do nichm.in.- oliwa, olej lniany, olej z ogórecznika, olej z ostropestu, olej z czarnuszki.
- tłuste ryby morskie,
- awokado,
- pestki, nasiona, orzechy.
Możesz używać również tłuszczy nasyconych jak masło, tłusty nabiał, tłuste mięsa, olej kokosowy, jednak stosuj ich ograniczoną ilość w diecie. Nie wpływają korzystnie na wrażliwość insulinową oraz mogą zwiększać ryzyko wystąpienia chorób sercowo- naczyniowych.
PO PIERWSZE – PRODUKTY NIEPRZETWORZONE.
Twoja lista zakupów powinna zawierać podstawowe grupy produktów jak nabiał, mięso, jaja, ryby, zboża, pestki, nasiona, orzechy, tłuszcze. Zadbaj o to, żeby były w jak najmniej przetworzonej formie. Pozwoli to na uzyskanie efektu przeciwzapalnego. Produkty przetworzone są często pełne wypełniaczy, cukru dodanego pod różną postacią oraz konserwantów. Wpływają one bardzo niekorzystnie na nasz układ pokarmowy oraz wchodzą w interakcje ze sobą i lekami, które przyjmujemy.
PO DRUGIE ELIMINACJA CUKRU
W diecie oraz rezygnacja/znaczne ograniczenie z węglowodanów prostych. O tym, że cukier szkodzi, mam nadzieję, że już wiesz. Cukier oraz jego pochodne dodawane są niemal do każdego produktu, szczególnie produktów wysokoprzetworzonych. O cukrze i słodzikach oraz jego wpływie na nasz organizm przeczytasz TUTAJ.
To cukry/węglowodany proste podwyższają cukier we krwi, produkty niewskazane:
- wyroby piekarnicze (bułki słodkie, ciasta, muffinki),
- gotowe słodycze (wafelki, ciasteczka, batony),
- słodkie jogurty, gotowe desery,
- słodkie napoje,
- soki owocowe, smoothie,
- biała mąka i jej wyroby (makaron, chleb pszenny, bułki pszenne).
PO TRZECIE WĘGLOWODANY
Chcę, żebyś pamiętała, że nie ma złych i dobrych produktów, liczy się ich ilość w diecie. Dla większości osób na standardowej diecie to węglowodany stanowią źródło energii. Jeśli mamy jej za dużo odkładają się jej zapasy w postaci tkanki tłuszczowej, ot cała tajemnica skąd zmieniamy rozmiar na większy 🙂
Oczywiście na odkładanie tkanki tłuszczowej oprócz nadwyżki kalorii ma wpływ bardzo wiele innych czynników, których również nie należy bagatelizować jednak dzisiaj Twoją uwagę chce skierować gdzie indziej 🙂
W ogólnym przybliżeniu węglowodany dzielimy na złożone- które już poznałaś (m.in. kasze, produkty pełnoziarniste jak makarony, chleb) oraz proste w postaci, chociażby wymienionych produktów niewskazanych ( np słodycze, cukier, ciasta). Dla unikania skoków cukru oczywiste wydaje się rezygnacja z cukrów prostych, ale również ograniczenie węglowodanów jako całej grupy produktów u osób o bardzo małej aktywności fizycznej.
Jak przeczytałaś wyżej węglowodany to źródło energii, jeśli nie jesteś osobą aktywną fizycznie, bardzo mało chodzisz, nie uprawiasz sportu, nie ćwiczysz, masz pracę siedzącą, nie potrzebujesz dużej ilości węglowodanów. Nie spożytkujesz jej, dodatkowo w insulinooporności zarządzanie zapasami energii jest upośledzone, więc ich ograniczenie wydaje się dobrym kierunkiem.
Dieta w insulinooporności nie musi oznaczać eliminacji wszystkiego. 🙂 Nie dajmy się zwariować! Nie żyjemy w idealnym świecie, a nasze życie nie kręci się wokół jedzenia. Ważne, żeby to większość naszej diety opierała się na podstawowych zasadach, a produkty niewskazane były tylko nieznaczną jej częścią.
Dieta ketogeniczna w insulinooporności
Jeśli jeszcze nie znasz tego terminu, zachęcam Cię do przeczytania innych artykułów na moim blogu na temat diety ketogenicznej. Dlaczego dieta ketogeniczna to całkiem dobry pomysł na dietę wspomagającą walkę z insulinoopornością? Ponieważ jej główne założenia już same w sobie wykazują część cech wspólnych z innymi dietami, które wpływają korzystnie na gospodarkę insulinowo- cukrową.
- niski ładunek i indeks glikemiczny – w tym kontekście nie musimy się nawet zastanawiać jakie produkty lądują na naszym talerzu ponieważ z góry wiadomo, że wszystkie będą miały niski indeks glikemiczny. Pobierz bezpłatną listę zakupów ketogenika,
- brak cukru w diecie – z samego założenia w diecie keto nie używamy cukru ani innych produktów, które mogłyby podnieść poziom cukru,
- bardzo niskie spożycie węglowodanów – dieta ketogeniczna to dieta bardzo niskowęglowodanowa, ich główne źródła stanową warzywa i owoce, które były już wymieniane jako podstawa do stosowania w diecie IO,
- zdrowe tłuszcze – to dieta bardzo bogata w tłuszcze. Być może czytałaś już o keto i na myśl przychodzi Ci golonka, kiełbasa,smalec, kabanosy i masło? To zdecydowanie NIE U MNIE. 🙂 Ja preferuje keto w kierunku diety śródziemnomorskiej z przewagą kwasów tłuszczowych jedno i wielonienasyconych. Takie kwasy wpływają korzystnie na insulinowrażliwość oraz lipidogram.
Nie ma jednego idealnego modelu żywieniowego, który będzie tym jedynym działającym najlepiej. Ważne, żeby wybrać i dopasować model, który będzie możliwy do realizowania długoterminowo, ponieważ jak już wiesz czeka cię długi proces, a nie chwilowe stosowanie diety przez tydzień czy dwa. Jedni wolą radykalne zmiany jak wprowadzenie diety ketogenicznej a inni będą się czuli w diecie low carb (niskowęglowodanowej). Dlatego zachęcam do testowania i sprawdzania, co służy Ci najlepiej. Pamiętaj, że nie chudniemy od rodzaju diety a od deficytu kalorycznego.